Chociaż większość miłośników designu kojarzy Muller Van Severen z meblami, historia tej pary projektantów tak naprawdę zaczęła się od powstania tych lamp wiszących. Wszystko zaczęło się z konieczności.
Hannes wyjaśnia: "Pracowaliśmy w naszym nowym domu, który jest starym budynkiem. Brakowało gniazdka w suficie nad stołem, żeby podłączyć źródło światła, więc zaprojektowaliśmy lampę, którą można było zawiesić na ścianie." Pierwsze prototypy zostały pokazane na pierwszej indywidualnej wystawie Muller Van Severen w 2011 roku. Podczas tej wystawy Fien i Hannes wypełnili przestrzeń galerii Valerie Traan od Veerle Wenes projektami, które wyglądały jakby ktoś wziął zestaw kredek i zaczął rysować w powietrzu. To właśnie tak te lampy powinny być interpretowane - jako pozornie naiwne rysunki zmaterializowane w rzeczywistości.
Jak wszystkie meble Muller Van Severen, lampy wiszące dodają trzeźwą, ale kolorową linię do wnętrza. Na końcu tej linii znajduje się żarówka z kloszem, który początkowo wykopali na pchlim targu. To fantastyczny klosz: idealnie neutralny.